Zostań władcą archipelagu

Twórcy gier nie sprzyjają fanom Grecji i rzadko umieszczają akcję w tym pięknym kraju. Oczywiście nie jest to regułą, bo znane i lubiane są gry takie jak „Zeus”, „Titan Questa” czy „God of War”. Szkoda, że nowości pojawiają się tak rzadko. Jeśli chodzi o gry planszowe wcale nie jest lepiej, bo to właśnie starożytny Rzym albo średniowiecze zazwyczaj zgarniają tytuł. Dlatego dziś mamy dobrą wiadomość dla fanów gier poświęconych Grecji – przedstawiamy „Cyklady”.

Gra strategiczna
„Cyklady” są grą strategiczną. Miejsce akcji to archipelag wysp Cyklady w starożytnej Grecji, pełnej mitów i opowieści przekazywanych ustnie. W tę grę można grać we dwie osoby, ale i nawet pięcioro graczy się nie znudzi! Każdy gracz wciela się w kolonizatora i walczy by zdobyć pozycję największego zdobywcy. Sytuacja wyjściowa jest jednakowa dla wszystkich graczy: posiadamy dwie wyspy, a celem głównym jest wybudowanie albo zdobycie dwóch metropolii. Także włącza się tutaj silny czynnik rywalizacji. W pierwszym etapie gry licytujemy. Składamy bogom ofiary w postaci złota, a w zamian za to bogowie oferują różne usługi. Bogowie są bohaterami greckich mitów, więc możemy się spodziewać, który odpowiada za konkretne elementy budowania społeczeństwa – np. dzięki Aresowi możemy przeprowadzić rekrutację wojska, a również je przemieszać, natomiast Posejdon powiększa naszą flotę. Mamy jednak trudność – jedna tura, modlitwa do jednego boga. Trzeba się więc licytować, czyją prośbę spełni dany bóg. Jeśli złożymy ofiarę większą niż nasz przeciwnik, wygramy. Jeśli mniejszą, zostajemy z niczym. Dlatego gracze muszą z wyprzedzeniem planować nadchodzące ruchy w turze i świadomie rozporządzać budżetem.

Komplikacje
Pomimo tego, że ten mechanizm jest naprawdę świetnie przemyślany i zapewnia wiele emocji i atrakcji, to nie koniec komplikacji. Bowiem gracze nie wiedzą, ile kto ma pieniędzy. Pieniądze każdego gracza to wielki sekret każdej tury, więc można tylko przewidywać jaką sumą dysponuje nasz przeciwnik. Dlatego najwięcej frajdy ma się z tej gry grając z większą ilością ludzi, a nie w parze (gdzie szybko można przewidzieć ile kasy zostało partnerowi).

Faza druga
Po wymodleniu się i straceniu fortuny na ofiarach do bogów, przechodzimy do drugiego etapy gry. Można wykonywać usługi, które zaoferowali nam bogowie. I tu może być bardzo ciekawie, bo mieszamy wojska, budujemy budynki i kształcimy filozofów. Jeśli jesteśmy raczej pacyfistami, nic nie stoi na przeszkodzie i możemy skupić się na rozbudowywaniu naszego miasta i bronieniu go przed przeciwnikami. Ci bardziej agresywni gracze z powodzeniem rozwiną armie i zajmą cierpliwie rozbudowywane metropolie. Kto zostanie władcą archipelagów?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *